11.10.2007 :: 08:26
Odkochałam się w tempie ekspresowym. No i dobrze. Nie chce mi się już wdawać w żadne związki i związeczki, odpoczywam, martwię się studiami i pracą - czy i jak to pogodzić.
Mam dużo spraw do zmartwienia.
Bojam się, że nie wyrobię.
Ale, no, walczyć trzeba! :)
Komentuj (3)
05.10.2007 :: 11:00
Czasem tak sobie myślę, że ludzkie życie dziwnie się układa. Tworzy się taka swoista sinusoida - jest dobrze - gorzej - źle - bardzo źle - lepiej...
I ujemne czasy mają tendencję do trwania. Nie wiem czy dlatego, że taka jest po prostu kolej rzeczy, czy może dlatego, że człowiek kocha swoje nieszczęście i swój ból, podświadomie się nim delektuje.
Rzeczywistość jest stanem umysłu...
Kocham i nie jestem kochana, ale nie potrafię walczyć. Ostatnio strasznie dużo rzeczy się we mnie wypala.
Komentuj (1)
02.09.2007 :: 02:54
Muszę nauczyć się siebie od nowa, powoli, spokojnie, ufnie.
Tak szarpać się po prostu nie można, trzeba znaleźć uśmiech i dystans, trzeba trochę się uspokoić, bo szarpanie prowadzić może tylko do czegoś bardzo złego.
Zgubiłam się po drodze, ale muszę, próbuję, będę - wracać.
Trochę za dużo można przez to stracić.
Ja już spokojna.
Ja już dobra.
Ja się nauczę. Uczę się.
Komentuj (3)